Wsłuchać się w siebie

żyć w zgodzie ze sobą

Pragniesz żyć w zgodzie ze sobą i robić to, co kochasz? A może wciąż biegniesz i nie do końca wiesz gdzie? Zatrzymaj się na chwilę, aby odzyskać swoją wewnętrzną spójność. 
Ten wpis nie jest dla każdego. Może jesteś poukładaną, dojrzałą osobą, która dokładnie wie co się dla niej w życiu liczy i podejmuje decyzje w zgodzie ze sobą. To super! A jeśli nie jest tak idealnie – pozwól sobie teraz na małą stopklatkę :).
Masz czasem poczucie, że Twoja codzienność pędzi, a Ty razem z nią? Chcesz realizować się coraz bardziej i osiągać coraz więcej. I tak żyjesz z dnia na dzień, starając się, aby Twoje życie wyglądało dobrze, przynajmniej z zewnątrz. A może masz nawet ambicję, by wychodziło wspaniale. Kluczowe jest pytanie: dla kogo to robisz? Kto ma podziwiać to Twoje życie?

Normy, oczekiwania, standardy…

…czyli system, w którym zostaliśmy wychowani, społeczeństwo i kultura, w której żyjemy. To wszystko bardzo silnie na nas oddziałuje. Próbuje wyznaczać nam jak mamy żyć i jakie rzeczy posiadać. Zwłaszcza wobec kobiet tych oczekiwań jest ogrom. Kiedy wyjść za mąż, kiedy rodzić dzieci, czy i jak zajmować się własną karierą. I nieważne jakbyśmy się nie starały zawsze znajdą się osoby, które mają „lepszy” pomysł na nasze życie.

Jakie są skutki? Stres i porównywanie się. Instynktowne niemal sprawdzasz, jak prezentujesz się na tle znajomych – pod kątem stanu posiadania, rodziny, kariery, czy realizowania swoich pasji.  Ale sięgając stopniowo po te elementy “idealnego życia”, ciągle nie przychodzi pełne zadowolenie. Zwłaszcza kiedy Twoją największą motywacją są… oczekiwania zewnętrzne.

Zatrzymaj się i pomyśl – po co to wszystko? 

Twój wewnętrzny kompas

Sam fakt, że chcesz się rozwijać i żyć coraz lepiej jest naprawdę fantastyczny. Natomiast jeśli gdzieś z tyłu głowy czujesz presję, aby robić więcej i szybciej, to jest to sygnał alarmowy. Być może słyszałaś już o slow life, tu jednak nie będę szerzej na ten temat pisać. Dla mnie wejść na tempo „slow”, to przede wszystkim wejść na swoje własne tempo. Ważne jest to, co w danym czasie najlepsze dla Ciebie. Na co Ty teraz jesteś gotowa. Od tego, czy Twoje cele będą rzeczywiście „Twoje”, zależy na jak długo wystarczy Ci zdrowia i energii do ich realizacji. Zależy również to czy i jak bardzo będą Cię cieszyć kolejne osiągnięcia. Rozumiesz już, jak ważne jest, aby…

Żyć w zgodzie ze sobą?

Skoro dobrnęłaś/-eś aż do tej części wpisu, to zrób teraz coś dobrego dla siebie. Zobacz, co się kryje w Tobie. Tych kilka pozornie straconych chwil to będzie czas zyskany. Większa świadomość siebie – to szybsze i łatwiejsze podejmowanie wielu decyzji.

Upewnij się, że nikt Ci teraz nie przeszkodzi i odpowiedz samej/-mu sobie:

1. Kim jesteś?

Żoną, mężem, rodzicem, kobietą, prezesem, nauczycielem, prawnikiem, idealistą, wizjonerem, pasjonatem piękna?

2. Jakie są Twoje wartości?

Co kochasz najbardziej? Co jest dla Ciebie w życiu kluczowe? Co jest dla Ciebie ważne?

Miłość, rodzina, autentyczność, zdrowie, wiara, niezależność?

rób to co kochasz

3. Jaką jest Twoja życiowa misja?

Być może masz już ją dobrze sformułowaną, a może dotąd jeszcze o niej nie myślałaś. Słowo „misja” brzmi dość górnolotnie, a tak naprawdę nie jest oderwane od rzeczywistości. Kiedy wiesz kim jesteś i co się dla Ciebie naprawdę liczy, to pomyśl – co chcesz pozostawić po sobie? Jak chcesz zmieniać  świat na lepsze? Co chcesz dać światu?

Mamy dzisiaj niemal nieograniczone możliwości. Ograniczony jest jednak nasz czas. Nieustannie musimy zatem dokonywać wyborów, czemu się w danej chwili poświęcamy, a z czego rezygnujemy. Wielu ludzi wspinało się po drabinie sukcesów, a osiągając kolejne cele byli coraz wyżej. Tyle, że na końcu orientowali się, że ich drabina była oparta o niewłaściwą ścianę. Żyć w zgodzie ze sobą to wiedzieć co jest naprawdę Twoje i w to inwestować. Tylko w taki sposób można osiągnąć prawdziwy sukces. I tego Ci z serca życzę.

Jak to jest u Was – żyjecie i podejmujecie decyzje w zgodzie ze swoją misją? Co jest dla Was główną przeszkodą w takim działaniu?

Jeśli masz ochotę – podziel się w komentarzu swoją refleksją 🙂

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Pawel
Gość
Pawel

Bardzo dobrze, że napisałaś na ten temat. W naszym życiu od czasu do czasu pojawiają się chwilę, kiedy zaczynamy się zastanawiać czego od tego życia oczekujemy i niestety bardzo często na takiej refleksji to się kończy. Pokazuje to, jak ciężko wyskoczyć z tej domyślnej ścieżki, którą mamy zapisaną w genach. Chcemy ciągle biec, zapominając o tym, że czasem trzeba zwolnić, aby zrobić więcej i lepiej. Warto znaleźć czas na taką comiesięczna retrospektywe. Taka kontrola nad naszym życiem doda nam siły do osiągania swoich celów i pokonywania granic, a co najważniejsze spowoduje, że będziemy bardziej zadowoleni z miejsca w którym się znajdujemy.

Eva
Gość
Eva

Dobrze mówić głośno o tym o czym do tej pory mało się mówiło. Przychodzi mi do głowy stwierdzenie “jesteś kowalem własnego losu”, to my tworzymy rzeczywistość i jeśli będziemy żyć tak jak świat uważa i podpowiada myślę że tylko pozornie możemy czuć się szcześliwi. Ale pod powierzchnia będzie ciągle frustracja i niezadowolenie. Tylko nadal brzmi we mnie pytanie, kim jestem i dokąd idę?

Daria
Gość
Daria

Wazny wpis. Mysle, ze te pytania sa wazne nie tylko dla okreslenia swojeg stylu. Potrzebujemy stale wracac do refleksji nad swa egzystencja, inaczej mozna sie zagubic w pedzie swiata.Warto zyc z sensem 🙂