Budowanie stylu

stylowe zakupy

„Właściwy strój może otworzyć niejedne drzwi”, jak pisze Brian Tracy. Budowanie stylu po to, by wzmocnić swoją markę osobistą, to zadanie, które może zaprocentować – i w pracy i w życiu osobistym. Rozpoczęły się właśnie sezonowe obniżki w sklepach – warto tą okazję dobrze wykorzystać.

Budowanie stylu – strategia

Zastanów się najpierw, czy Twoja garderoba nie jest przepełniona. Przyjrzyj się, co w niej pasuje do Twojej aktualnej wizji stylu, co można przerobić, a co musi zmienić właściciela. Po pierwsze porządek wokół Ciebie wpływa na Twoje funkcjonowanie. I nie chodzi tylko o miejsce pracy –  całe Twoje otoczenie oddziałuje, czy tego chcesz, czy nie. Łatwiej zebrać i uporządkować myśli w harmonijnym środowisku. Ponadto, kiedy po otworzeniu szafy/komody w zasięgu Twojego wzroku są wszystkie ubrania – nagle okazuje się, że możliwości ich łączenia dostrzegamy więcej, niż w czasach kiedy trzeba było się przebić przez stosy ubrań. To chyba największa zaleta dobrze skomponowanej garderoby – szybka decyzja co na siebie założyć.

Mniej znaczy więcej

Dokładna rewizja szafy w moim przypadku oznaczała pozbycie się ok. 2/3 jej zawartości. Dlaczego część rzeczy musi zniknąć z Twojej szafy? Bo masz poczucie, że posiadasz mnóstwo rzeczy, a i tak chodzisz stale w tych samych (prawdopodobnie w ok.20 procentach), bo ubierasz się od lat tak samo, kupujesz jedynie nowsze wersje tych samych ubrań i nie szukasz nowych rozwiązań, bo wiesz, że to co nosisz jest nudne, ale nie wiesz jak wyjść z tego stylowego impasu. Także dlatego, że w Twojej szafie jest wiele pomyłek zakupowych, bo rozmiar wielu rzeczy jest już nie Twój, bo straciły już fason albo intensywność koloru, bo może dorobiły się innych uszkodzeń/plam, bo były bardzo w trendach….ale kilka sezonów temu! Po takich porządkach przychodzi ulga. Naprawdę! Jeśli masz to już za sobą, a wizja Twojego stylu nabrała kształtów (masz już swoją tablicę wizji?)- poniżej kilka praktycznych wskazówek, służących budowaniu własnej stylowej marki.

biała koszula

biała koszula

Jakość, jakość i jeszcze raz jakość

Jedną z lekcji, jaką wyniosłam z domu (to również często zasada ludzi bogatych!) była taka: „nie stać mnie na kupowanie tanich rzeczy”. Wyższa jakość ubrań to swego rodzaju „inwestycja długoterminowa”. Zamiast kupować 3 rzeczy słabej jakości, lepiej kupić jedną, ale porządną, która posłuży nam o wiele dłużej. Jest to szczególnie istotne w przypadku tych ubrań, które nosimy często i tych które będą stanowiły naszą bazę (informacje na jej temat za chwilę). Na jakość składają się: materiał i odszycie.

jakość ubrań

Skład materiałowy
Każda decyzja zakupowa powinna być powiązana z analizą metki. Sama szukam jak najlepszego składu materiałowego, zwłaszcza w rzeczach, które noszę regularnie. Dobry materiał zazwyczaj będzie się wolniej i ładniej starzał.  A dla osób z bardziej rozwiniętym zmysłem dotyku – skład materiału czuć na skórze, przyjemność noszenia jedwabiu, lnu, wełny, kaszmiru, mieszanek tego typu, jest ogromna (może w przypadku wełny – część osób może to inaczej odczuwać).

Odszycie
Nawet najpiękniejsza rzecz z krzywymi przeszyciami traci na klasie. Przed decyzją zakupową warto sprawdzić czy rzeczywiście szwy są równo wykonane, czy materiał przy szwach i suwakach jest gładki, czy nie wystają jakieś niteczki. Są to szczegóły, ale w sieciówkach często pozostawiają wiele do życzenia. Ja niestety przekonałam się, że nawet rzeczy za kilkaset złotych mogą mieć takie niedociągnięcia. Jakość wykonania można też łatwo ocenić po podszewce. To nie jest tylko dodatek – podszewka często decyduje o trzymaniu fasonu przez daną rzecz, w przypadku sukienki czy spódnicy to z nią ma kontakt nasza skóra (więc skład podszewki jest nie mniej ważny). Dodatkowo – płaszcze często oddajemy do powieszenia – w restauracjach, teatrze, na eventach. Tak więc wcale nie jest to taki „niewidoczny element”.

Planowanie zakupów

budowanie stylu - planowanie zakupów

Kupuj to, co Ci naprawdę potrzebne. Spośród rzeczy, które przeszły czystki w szafie poukładaj sobie zestawy, sprawdź co do czego pasuje. Zobaczysz też jakich elementów Ci brakuje. Patrz na swoją tablicę wizji. Zrób sobie listę rzeczy, których potrzebujesz i dopiero z taką listą idź na zakupy. Oczywiście nie muszę nadmieniać, że nie kupujesz wtedy rzeczy, które nagle wpadły Ci w oko podczas zakupów i „koniecznie musisz mieć”, bo „ta obłędna spódniczka jest w promocji i grzech nie skorzystać”??? Trzymasz się listy i kropka. Chyba, że możesz sobie pozwolić i na zakupy z listy i na coś extra. A co jeśli na liście masz 15 elementów, ale dysponujesz akurat mniejszą kwotą? Kup jedną rzecz, ale niech będzie taka, jaką zapragniesz mieć do końca życia. Pamiętaj, że różne ograniczenia wyzwalają kreatywność. Jeśli decydujesz się na samodzielne kształtowanie wizerunku  – twórz go konsekwentnie.

„Kupuj mniej, starannie dobieraj i mieszaj” V.Westwood

Baza

Jak sama nazwa wskazuje to podstawa budowania stylowej garderoby. To również sekret tego – jak sprawić, aby poszczególne elementy pasowały  do siebie, jak puzzle.

Baza w najpraktyczniejszym wydaniu to klasyczne modele ubrań w neutralnych kolorach.

baza

Najlepiej, aby stanowiły ją rzeczy ponadczasowe i uniwersalne. Nina Garcia, swego rodzaju wyrocznia w dziedzinie mody, w jednej ze swoich książek pisze: Kupuj mądrze, z klasą i na lata. Z czym łatwiej połączyć szałową bluzkę – z wzorzystą spódnicą czy klasycznymi czarnymi rurkami/cygaretkami? Piękna wzorzysta sukienka wygląda bardziej wyrafinowanie z żakiecikiem z bufkami czy raczej z klasycznie skrojoną marynarką? No właśnie. Jeśli możesz sobie na to pozwolić  –  kupowanie gotowych zestawów ubrań jest jakimś rozwiązaniem. Ja osobiście wybieram stopniowe dokupowanie klasyków dobrej jakości, z którymi później mogę łączyć te nieco tańsze, trendowe ubrania.

Baza to elementy, które będą tworzyły tło Twojej stylizacji.

Dzięki temu, że same w sobie mają nie zwracać na siebie uwagi, eksponują te elementy, które nadają stylizacji charakter. Oczywiście – określone grupy osób mają swoje przywileje w tym względzie – styliści, młodzież, czy osoby pracujące w wolnym, kreatywnym zawodzie – mogą sobie pozwolić na ekstrawagancję.  Ta jednak ociera się zwykle o kicz. Jeśli więc nie masz poczucia, że potrafisz z łatwością łączyć różne wzory i trendy w jednym outficie i nie masz do dyspozycji każdorazowych rad osobistej stylistki –  korzystanie z „nudnej” bazy jest najlepszym rozwiązaniem. Osobiście mogłabym mieć 90% bazy, ponieważ elementy bazowe miksują się bardzo łatwo, a jednocześnie uwielbiam french chic ;).

stylizacja na lato - baza

 

stylizacja na lato - baza

 

avatar
  Subscribe  
Powiadom o